Gnomy cz. 2 (coś z niczego)

grudzień 12, 2007 at 12:35 am (Kategoria sentencyj (pretensjonalności))

Ból – gdy cierpienie przeszywa artysta chłonie w zachwycie, mąż znosi w milczeniu, mędrzec w zamyśleniu kiwa głową, a człowiek płacze.

***

Żer – w królestwie naturalnym trzy są odmiany padlinożerców: zwierzęta żywiące się padliną, ludzie słabi oraz ludzie podstępni. Pierwsi z przymusu, drudzy z przymusu, a trzeci z radością.

***

Wizja – czemuż wprawiająca w zadziwienie krzywizna perspektywy zowie się wizją, a nie widmem?

***

Mimoza – czy wrażliwi ze swej natury roztkliwiają się nad sobą czy też pragną tylko osiągnąć pewien pułap niezrozumienia?

***

Tragedia – humanitarny heroizm nie dla ludzi.

***

Milczenie – zacniejsza po stokroć ignorancka, lecz pokorna cisza niż równie ignorancki bełkot.

***

Czarowne słowa demagogów – łatwiejsze niż zgubić się w mroku niewiedzy jest zaginąć wśród świetlistych wyrazów populistów – bo w ciemności zawsześ niepewny i samotny, a pozorna spolegliwość słowa zespala i zapewnia.

***

Ponad myślami – by osiągnąć nieosiągalne wystarczy stworzyć teorię lub zmienić definicję, by nie wierzyć wystarczy zaprzeczyć lub nienawidzić, by dać się ponieść wystarczy nie uważać lub dążyć, by nie myśleć wystarczy być głupim. Albo osiągnąć metamyśl.

***

Szacunek – kiedy ktoś umiera – pochyl głowę w zadumie; kiedy cierpi – pochyl głowę ze współczuciem; kiedy osądza – pochyl głowę w pokorze; kiedy marudzi – pochyl głowę cierpliwie, a jeśliś rozbawiony tym wszystkim – podnieś głowę, boś niesłusznie opuścił.

***

Moralizatorstwo i buta – słowa mędrca butę skruszą, oto marzenie dojrzałych – by starcza mądrość i biegłość młodszych zajęła jak ogień suche drewno – i spaliła na jednorodny szary popiół.

***

Prawidłowość – co za osobliwość bać się ducha w niebie bardziej niż ducha w sobie!

***

Sycące niezrozumienie – miłość i zachwyt nad własnym dziełem to miłość do własnych, najczęściej niezrozumianych motywacji, ergo afirmacja osobistej odmienności.

***

Wszystko spłynie – kiedy wchodzisz do rzeki drugi raz sprawdź czy nie została skażona. Jeśli tak – czekaj cierpliwie – wszystko musi kiedyś spłynąć.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Gnomy cz. 1

listopad 11, 2007 at 2:08 pm (Kategoria sentencyj (pretensjonalności))

To co nas poprzedza i to co nas określa jest głębokim pluralizmem ludzkiej natury.

***

Na czym polega mistycyzm racjonalizmu? Na możliwości bezpośredniego połączenia ogółu ludzkich dyspozycji psychicznych, a zatem duszy z Absolutem, czyli rozumem.

***

Dlaczego właśnie w obowiązku, a nie w przyjemności człowiek upatruje ścieżkę swojego żywota? Bo satysfakcja jest silniejsza od radości.

***

Agnostycyzm tchórzostwem? W praktyce tak, w poznaniu dyskursywnym nie.

 

***

„Dlaczego nie chodzisz do kościoła?” pyta matka. „Bo ja jestem wolny, mamo.” powiada dziecko.

***

Szaleństwo/obłęd – najwyższy stopień wtajemniczenia w boski plan.

***

Chrześcijanizm największym sofizmatem dziejów.

***

Życie sztuką egzegezy.

***

Człowiek – id, ego i superego. Jakie to proste, prawda?

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

Kwestyj kilka cz. 2

listopad 11, 2007 at 12:02 am (Kategoria sentencyj (pretensjonalności))

Co by było gdyby nie aksjomaty? Czy wiedzielibyśmy z całą pewnością, że to co nas otacza jest rzeczywiste? Ucieczka w niepewność może być usprawiedliwieniem dla ułomnych (bo jeśli coś nie jest z całą pewnością rzeczywiste to jak mogę rozpatrywać resztę atrybutów podmiotu), ale i efektem, kulminacją mozołów. To solipsyzm. Dlatego ani rzeczywistość, ani nierzeczywistość podmiotu nie może być wymówką. Jedyne czego możesz być pewien to tego, że istniejesz. Ja tego pewien nie jestem.

***

Kartezjusz pisze: „Nie uznawaj niczego za prawdę bez oczywistych powodów”. A ja powiadam: „Nie uznawaj niczego i Boga za prawdę bez oczywistych powodów”.

***

Jak to jest z pojęciami? Czy desygnaty pojęć ogólnych, czy uniwersalia istnieją? Czy kiedy mówię „tłum” to tłum jest realny, czy tłum to w istocie grupa jednostek nazwana w ten sposób dla ułatwienia komunikacji językowej. Trywialnie: wystarczy spojrzeć na społeczeństwo. Czy ono przypadkiem nie ma jednego mózgu?

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Kwestyj kilka cz. 1

listopad 10, 2007 at 10:08 pm (Kategoria sentencyj (pretensjonalności))

Zastanawiałeś się kiedyś, co niszczy subiektywne wyobrażenia i możliwie cenne idee w zarodku? Co toczy chorobą serca i umysły współczesnego świata pozbawiając ich całkowicie tak drogiej indywidualności i samodzielności myślenia? Dlaczego miast zerwać łańcuchy popkultury, ciągniemy wraz z nimi wprost ku zagładzie tożsamości jednostek? Myślałeś, co może być przyczyną? Nie?
Minimalizm, biedroneczko, minimalizm.

***

Myślałby kto, że przyznając się do porażki rozumu jestem tchórzem i słabeuszem, że jeśli nie potrafię odpowiedzieć twierdząco lub nie na pytanie o realność bytu Boga to znak nie o ułomności ludzkiego rozumu, a jedynie mojego, że jeśli nie jestem w stanie określić wrodzonej natury ludzkiej ani tego czy świat jest rzeczywiście deterministyczny czy też jednak nie, to jestem głupcem. Cóż, zatem zwij mnie tak, jeśli w istocie nie inaczej Ci się wydaje. Zważ jednak na to, że świadoma głupota jest wartościowsza od nieświadomej arogancji.

 ***

Im dłużej myślę, tym mniej wiem. Cóż, doprawdy niejasna to prawidłowość by dziecko rozumu miast z wiekiem dojrzewać miało z niepewnych przyczyn cofać się w rozwoju. Człowiek, istota rozumna, istota, której poznanie gra kluczową rolę w cyklu jej rozwoju nie jest w stanie poznać rzeczywistych odpowiedzi na dręczące ją pytania. Dlaczego? Bo ułomność rozumu, polega na tym, że im nasze władze poznawcze są pełniej doświadczane tym świadomość o jeszcze nieznanych nam zjawiskach jest większa, aż do czasu, gdy wola kognitywna i ciekawość świata ulega zanikowi przez zwykłą, spowodowaną niemożnością poznania odpowiedzi, frustracje. To ona jest winowajcą i to ona doprowadza nas do jednego, fundamentalnego dla życia jednostki przekonania – przekonania o ułomności własnego rozumu.

 

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz